Autorem artykułu jest Gfoto
Idelany aparat na wakacje dla każdego - zapraszamy to przeczytania testu na temat tego wstrząso- , wodo-, kurzoodpornego aparatu kompaktowego firmy Casio.
Producent reklamuje G1 jako aparat ekstremalny. Na spodzie opakowania znajdziemy informację, której próżno szukać u innych producentów, aparat ten jest wodo i wstrząsoodporny.

G1 po wyjęciu z opakowania od razu sprawia dobre pierwsze wrażenie. Aparat jest bardzo cienki (19,9 mm) ma obudowę wykonaną z przyjemnego materiału sztucznego. Wyglądem nawiązuje do zegarków CASIO z serii G-Shock. Wagowo G1 również ma się czym pochwalić, gdyż waży zaledwie 154 gramy z baterią. W sprzedaży G1 dostępny jest w dwóch kolorach – czarnym i czerwonym.
Exilim EX-G1 przyjemnie leży w dłoni, kciuk intuicyjnie ląduje na przyciskach do zoomowania i nagrywania filmów. Tuż niżej znajduje się podgląd zdjęć, idąc dalej ku dołowi mamy duży, czterokierunkowy nawigator, gdzie każdy z kierunków pełni jakąś dodatkową funkcję.

Góra - umożliwia zmianę wyświetlanych informacji na ekranie podczas robienia/przeglądania zdjęć.
Dół – kasowanie zdjęć/zmiana trybu flesza.
Lewo oraz prawo – służą do włączania/wyłączania efektów: makijaż oraz usuwanie mgły.
Na samym dole zlokalizowany został przycisk MENU.
Wyświetlacz LCD ma przekątną 2,5’’ i pomimo, iż nie jest szczytem technologicznym jeśli chodzi o rozdzielczość to jednak przeglądanie na nim zdjęć nie sprawia większego problemu. Na pochwałę zasługuje to, iż praktycznie z każdego kąta jasność wyświetlacza i obraz na nim wyświetlany jest taki sam.
Patrząc na aparat od góry, w srebrnej owalnej obwódce umieszczono duży, wygodny spust migawki, następnie malutki przycisk ON/OFF oraz przycisk BS (Best Shot), który otwiera nam menu, z którego mamy dostęp do 24 scen/ustawień takich jak m.in. AUTO, zdjęcia interwałowe, film interwałowy, portret, sport, pod wodą, żywność, aukcja, Youtube. Dostępna jest również funkcja dyktafonu oraz możliwość zapisania własnych ustawień jako sceny.

U góry, na prawo od przycisku do nagrywania filmów umieszczono srebrne pokrętło, które po przekręceniu otwiera małą pokrywę, pod którą jest slot na karty microSD oraz gniazdo mini USB. Pokrywa ta jest dobrze uszczelniona od wewnątrz gumową uszczelką.
Na spodzie aparatu patrząc od prawej zlokalizowano metalowe mocowanie statywu, a nie jak inni producenci dają plastikowe… Większość spodu zajmuje klapka, do wnętrza której aby się dostać potrzeba mieć arcy sprawne i małe palce lub skorzystać z dołączonego „otwieracza” lecz i to za bardzo nie ułatwia sprawy. Jeśli już jakimś cudem uda nam się otworzyć ów klapkę naszym oczom ukarze się bateria, która „napędza” tego „twardziela”. Bateryjka posiada symbol NP-80 o parametrach 3.7V 700mAh, 2.6Wh.
Sama pokrywa uszczelniona jest niestety plastikiem.
EXILIM G1 na przedniej ściance oprócz dekoracji w postaci nazwy i loga producenta posiada informację o odporności na upadki z wysokości 2.13 m. Stosunkowo mały obiektyw o jasności f/3.9-5.4 posiada ogniskową 6,66 – 19,98 mm, zagłębiony jest w ramce i nie wysuwa się.

Na lewo od obiektywu znajduje się dioda wspomagająca pracę autofocusa oraz lampa błyskowa. Warto w tym miejscu podkreślić jak ciekawie i futurystycznie wygląda EXILIM G1.
Wybieramy z d-pada – góra/dół następnie przechodzimy dalej wciskając prawo i zatwierdzamy przyciskiem centralnym OK. Poruszanie się po menu aparatu jest łatwe i przyjemne dzięki czytelnemu opisaniu wszystkich opcji. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie w aparacie przeźroczystego tła w menu, dzięki czemu widzimy nasz kadr w czasie grzebania po opcjach aparatu.
Fotografie są rejestrowane z maksymalną rozdzielczością 12 megapikseli w trzech proporcjach: 4:3, 3:2 oraz 16:9 bądź 6 innych mniejszych rozdzielczościach. Jakość zdjęć zrobionych przez G1 oceniam na dobrą. Aparat ma szybki i celny jak na kompakt autofocus. Gumowy spust migawki działa z wyczuwalnym skokiem. Do jakości samych zdjęć nie można się za bardzo przyczepić. Nawet zdjęcia wykonane w nocy wychodzą przyzwoicie pomimo iż są zaszumione to sam szum określam na akceptowalny.
G1 posiada oddzielny przycisk służący do natychmiastowego rozpoczęcia nagrywania filmu. Aparat umożliwia rejestrowanie w trzech rozdzielczościach: WIDE – 848-480 px, STD – 640x480 px, LP – 320x240, co nie tyle wpływa na jakość samego obrazka ale na długość nagrania.
Producenci tacy jak Canon czy Panasonic, którzy sprzedają swoje kompakty w zastraszających ilościach powinni zacząć się obawiać gdyż firma Casio robi na prawdę świetne aparaty. Dowodem tego jest testowany EXLIM EX-G1 który designem bije wszystkie konstrukcje producentów razem wzięte. Ekstremalność G-jedynki szczególnie zasługuje na pochwałę gdyż wodoodporność, wstrząsoodporność i pomyślnie zaliczone wszystkie nasze testy potwierdzają iż CASIO robi aparaty inne niż wszystkie.
Video-test Casio Exilim EX-G nakręcony aparatem Casio Exilim HS EX-FH100
---Autor: Michał Czekański
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl









Co zatem mamy zrobić, jakie kroki najlepiej podjąć, by nasza decyzja była w pełni świadoma, a wybór trafny? Postaram się w kilku zdaniach na te pytania odpowiedzieć. Przed podpisaniem umowy warto poświęcić kilka dni na zapoznanie się z ofertą poszczególnych fotografów.
nie powinno być jedynym kryterium wyboru. Z każdego reportażu, podczas którego fotograf wykonuje około 2-3 tysięcy zdjęć, można wybrać 2-3 perełki, które potem umieszcza się w portfolio. Galeria na stronie internetowej powinna być jedynie pierwszym etapem selekcji. W kolejnym kroku należy wytypowanego fotografa poprosić o udostępnienie jednego, bądź dwóch pełnych materiałów. To dopiero tak naprawdę da nam odpowiedź na pytanie, czy
kadr, na którym widać smugi światła przebijające się przez opary dymu lub mgłę. Motyw ten, wzbudza uznanie, ponieważ, niejako namacalnie ukazuje nam to, czym jest 








Fotografia ślubna to cos nad czym panujemy – wiemy jak się ustawić, pozować i uśmiechnąć. Fotograf ślubny też nam pomoże – zasugeruje zwłaszcza przy ujęciach grupowych kto gdzie ma stanąć albo usiąść, tak by wyglądało to dobrze. Fotografia ślubna to ład, harmonia i porządek, a w przeciwieństwie do niej zdjęcia przedstawiające wesele to żywioł. Fotograf ślubny nigdy nie wie tak do końca czego się może spodziewać w trakcie wesela. Oznaczać to może między innymi odporność weselników na wzmożone konsumowanie napojów wyskokowych. Czy nieznający możliwości konsumpcyjnych fotograf ślubny powinien starać się zrobić maksymalnie dużo zdjęć na samym początku, już przy degustacji rosołu? Z drugiej strony mało kto wychodzi dobrze na zdjęciach w trakcie jedzenia – doświadczony fotograf ślubny zdaje sobie z tego sprawę. Może lepiej zapytać dyskretnie kogoś o to czy goście mają mocne głowy i ewentualnie niech fotograf ślubny jak najszybciej uwieczni te, które dobrze nie rokują.